Dodano: 08.01.2019

Wall Street rozwodzi się nad rynkiem niedźwiedzia

Według doniesień Bloomberg, giganci z Wall Street opóźniają swoje plany, aby bardziej aktywnie wkroczyć do przemysłu kryptograficznego, ponieważ wartość kryptowalut spadła. Artykuł zaczyna się słowami: „Limbo – tam można znaleźć Wall Street, jeśli chodzi o kryptowaluty”, a następnie skupia się na wysiłkach w sferze kryptograficznej w tym roku podjętych przez giganta bankowego Goldman Sachs, wielonarodową firmę finansową Morgan Stanley, konglomerat bankowy Citigroup Inc i brytyjskiego dostawcę usług finansowych Barclays PLC. Według osób zaznajomionych z działalnością kryptograficzną Goldman Sachs, postępy firmy były zbyt powolne, by można je było zauważyć. Co więcej, anonimowe źródło powiedziało Bloomberg, iż fundusze kryptograficzne nie będące instrumentami pochodnymi przyciągnęły do tej pory tylko 20 klientów.

Ponadto Justin Schmidt, zatrudniony na stanowisku dyrektora ds. aktywów cyfrowych w Goldman Sachs, ujawnił w listopadzie, że organy regulacyjne ograniczają jego plany. Jednak nienazwany rozmówca dodaje, że firma zamierza dodać specjalistę ds. aktywów cyfrowych do swojego głównego działu maklerskiego. Jeśli chodzi o Morgan Stanley, firma była gotowa do wprowadzenia kontraktów swap śledzących kontrakty terminowe na Bitcoina od wczesnej jesieni, jednak nie otrzymała jeszcze ani jednej umowy. Niemniej jednak firma jest gotowa do uruchomienia usług kryptograficznych, gdy tylko pojawi się jakikolwiek sygnał popytowy. Citigroup i Barclays doświadczyli podobnych problemów: źródła podają, że grupa bankowa z siedzibą w Stanach Zjednoczonych nie handlowała jeszcze żadnymi produktami związanymi z kryptografią w ramach regulacyjnych, a dwóch pracowników Barclays zatrudnionych aby zbadać branżę opuścili firmę w tym roku. Rzecznik zauważył, że firma z Wielkiej Brytanii nie planuje otwierania biura handlu kryptograficznego.

PwC dodaje, że gracze instytucjonalni wejdą na rynek w 2019 roku

Henri Arslanian, szef fintech i krypto PricewaterhouseCoopers (PwC) w Hong Kongu prognozuje, że w 2019 roku do przemysłu kryptograficznego wejdzie wielu graczy instytucjonalnych. Arslanian przedstawił to twierdzenie podczas wywiadu z Bloomberg. Zapytany o jego spojrzenie na rynek kryptowalut na następny rok, Arslanian powiedział:

„Jest wiele ekscytujących rzeczy, których ekosystem kryptograficzny oczekuje w 2019 roku.”

Arslain wyjaśnił, że przyszły rok będzie się różnił od 2018 r. ze względu na rosnącą przejrzystość przepisów. Arslanian oświadczył również, iż spodziewa się, że „wiele więcej dużych banków” wejdzie do tej przestrzeni – niektóre poprzez wprowadzenie własnego rozwiązania a inne poprzez współpracę lub inwestycję w firmy kryptograficzne. To zaangażowanie wniesie „wiedzę na poziomie instytucjonalnym”, która – według niego – jest bardzo potrzebna w branży. PwC to międzynarodowa sieć firm świadczących usługi konsultingowe i audytorskie. Firma mająca swoją główną siedzibę w Londynie została założona w 1849 roku i jest jedną z firm „wielkiej czwórki”. Ich biuro w Hongkongu akceptuje Bitcoina jako zapłatę za usługi doradcze od końca 2017 roku.

Wenezuela i rekordowe zakupy Bitcoina

Wraz z rozprzestrzenianiem się informacji o pogarszającym się kryzysie humanitarnym w najbardziej bogatym w ropę naftową kraju Ameryki Łacińskiej – Wenezueli – rośnie zainteresowanie Bitcoinem. Kraj ten doświadczył największego popytu w ubiegłym tygodniu na LocalBitcoins. W tym tygodniu nastąpił skok o 11% z 1743 BTC na 1974 BTC w porównaniu do poprzedniego, co jest najwyższą kiedykolwiek odnotowaną aktywnością na wenezuelskiej giełdzie.

Bitcoin jest niestabilnym zasobem. Nawet najbardziej możliwe odstraszanie wszystkich inwestorów, nie wpłynęły tak mocno na tamtejszą społeczność. Jeśli przyjrzeć się drastycznym statystykom, takim jak spadek wartości Bitcoina o 80% jego wartości, blednie ono w porównaniu z monetą narodową, która straciła 95% wartości z dnia na dzień. Dla Wenezueli borykającej się z hiperinflacją, Bitcoin pozostaje realną alternatywą. Gospodarka tego kraju przez ostatnie 4 lata, skurczyła się o ok. 50%.

Portfel Electrum zaatakowany przez hakera

Według doniesień na mediach społecznościowych, niedawne włamanie do portfela kryptowalutowego Electrum skutkowało uprowadzeniem prawie 250 Bitcoinów (około 937.000 dolarów). Atak potwierdzony później przez samo Electrum, polegał na stworzeniu fałszywej wersji portfela, który nabiera użytkowników, tak aby dostarczyli informacje o hasłach.

„Haker postawił całą masę złośliwych serwerów. Jeśli czyiś portfel Electrum podłączył się do jednego z tych serwerów i próbował wysłać transakcję BTC, zobaczyłby oficjalnie wyglądającą wiadomość informującą o konieczności zaktualizowania swojego portfela Electrum wraz z fałszywym adresem URL.”

– wyjaśnił użytkownik Reddita, u/normal_rc.

Zainfekowani użytkownicy zgłaszają nieudane próby logowania się do swoich portfeli po podaniu kodu uwierzytelniającego – coś, czego Electrum w rzeczywistości nie wymaga podczas logowania. Hakerzy następnie opróżniają zawartość portfela. Electrum napisał o tym incydencie na Twitterze informując, że na użytkowników Electrum trwa atak phishingowy.

Nasza oficjalna strona to https://electrum.org. Nie pobieraj Electrum z żadnego innego źródła.

– czytamy w tweecie.

Firma Bitmain chce zaprzestać wydobywanie kryptowalut?

Jihan Wu i Jenke Group będą podobno wkrótce przechodzić na emeryturę jako prezesi wiodącego górniczego producenta ASIC Bitmain. Pogłoski o ich odejściu zgłosiły chińskie lokalne media Odaily 28. grudnia.
Odaily cytuje nienazwane źródło, znające sytuację, w której Bitmain jest obecnie w okresie przejściowym. Co więcej, artykuł informuje również, że pracownicy rzekomo nie byli optymistami co do wyników pracy i systemu obu CEO. W połowie listopada chińskie lokalne media poinformowały, że Wu nie będzie już w stanie wpływać na decyzje korporacyjne u producenta górniczego, twierdząc, że został zdegradowany ze stanowiska dyrektora do nadzorcy. Odaily również poinformował w ostatnich dniach, że nieokreślone źródła zadeklarowały, że Bitmain planuje zaprzestać wszelkich operacji wydobywczych i już zlecił odpowiednim dealerom sprzedaż używanych Antminerów S9. To, zgodnie z artykułem, oznaczałoby, że firma zwolni ponad 500 pracowników. W połowie maja Wu powiedział Bloombergowi w wywiadzie, że producent rozważa przejście na sztuczną inteligencję (AI) po chińskim stłumieniu krypto. W tym czasie Wu przewidział, że chipy AI mogą stanowić około 40 procent przychodów Bitmain w ciągu najbliższych pięciu lat. Artykuł Odaily odnosił się do działu AI, zauważając, że zwolnienia obejmowałyby osoby z zespołów ds. Sztucznej inteligencji, górnictwa i klientów BCH Copernicus. Pod koniec grudnia chińskie media społecznościowe poinformowały, że Bitmain już rzekomo zwolnił cały personel deweloperów BCH. Bitmain nie odpowiedział na prośby Cointelegraph o komentarze na temat zmian CEO.

Trend spadkowy spowodowany przez ceny kryptowalut w tym roku także nie oszczędził producenta procesorów graficznych (GPU), producenta Nvidii. Jak donosi Cointelegraph, Nvidia stoi w obliczu pozwu grupowego o straty zgłoszone przez spółkę, gdy niższe ceny kryptowalut zmniejszyły popyt na GPU przez górników. Zgodnie ze skargą, Nvidia „reklamowała swoją zdolność do monitorowania rynku kryptowalut i w razie potrzeby dokonywała szybkich zmian w swojej działalności.” Takie założenie – zgodnie z aktem oskarżenia – jest fałszywym i wprowadzającym w błąd oświadczeniem.

Jak ostatnio doniósł Cointelegraph, po spadku popytu na GPU przez górników, Nvidia była najgorszym wykonawcą w S&P 500, tracąc 54 procent swojej ceny akcji.

 

 

 

Źródło: www.coindesk.com, cointelegraph.com, bitcoinist.com, bithub.pl

 

 

 

 

 

 

Grzegorz Grochowski Autor: Grzegorz Grochowski

Zobacz również